TSUE znowu rozstrzyga w sprawie Frankowiczów

Na 11 maja przeniesiono posiedzenie pełnego składu Izby Cywilnej Sądu Najwyższego, który rozstrzygać ma przedstawiony przez Pierwszą Prezes Sadu Najwyższego wniosek, zawierający 6 fundamentalnych pytań w sprawie kredytów frankowych. Wcześniej, bo 15 kwietnia, ci sami sędziowie, tyle że w okrojonym składzie, mieli podjąć uchwałę w sprawie pytań zadanych przez Rzecznika Finansowego dotyczących sposobu rozliczeń pomiędzy stronami po unieważnieniu umowy kredytowej. Posiedzenie w tej sprawie zostało przeniesione na 7 maja 2021r. Wobec powyższych ruchów, na pierwszy plan wysuwa się orzeczenie TSUE w sprawie o sygn. C-19/20 zainicjowanej pytaniem prejudycjalnym Sądu Okręgowego w Gdańsku. Ma ono zostać wydane w dniu jutrzejszym, tj. 29 kwietnia 2021 r. Wobec związania sądów krajowych wykładnią przepisów tworzoną przez TSUE, wydaje się iż może ono stanowić wytyczną dla odpowiedzi na część pytań, do których odnosić się będzie Sąd Najwyższy. 

Sąd Okręgowy w Gdańsku wystosował pięć pytań do TSUE dot.:

  1. możliwości zastąpienia klauzuli indeksacyjnej poprzez zawarcie aneksu dookreślającego sposób ustalania kursów zamiast całościowego unieważnienia umowy;
  2. możliwości modyfikacji umów byłego banku GE Money (a także innych stosujących podobne zapisy) w taki sposób, by pozostawić kurs średni NBP, natomiast pominąć zapisy dot. nieograniczonej marży (spreadu) znajdujące się w klauzulach waloryzacyjnych;
  3. braku konieczności stwierdzania nieważności umowy wobec wejścia w życie ustawy antyspreadowej umożliwiającej aneksowanie umowy i dookreślenie sposobu ustalania kursu banku w umowie oraz spłatę bezpośrednio w walucie CHF aneksu;
  4. charakteru prawnego unieważnienia umowy na podstawie abuzywnych klauzul waloryzacyjnych, tj. czy terminy przedawnienia roszczeń wynikających z umowy liczyć należy od początku, tj. momentu spełnienia świadczeń (wypłaty kredytu przez Bank oraz odpowiednio spłaty każdej z rat), czy od daty wyroku stwierdzającego nieważność umowy,  tudzież od momentu zakwestionowania umowy przez konsumenta;
  5. zakresu informacji, które Sąd rozstrzygający sprawę o stwierdzenie nieważności umowy musi przekazać konsumentowi, w przedmiocie potencjalnych roszczeń banków w razie stwierdzenia nieważności;

Wspomniany pełny skład Izby Cywilnej SN ma również odnieść się do kwestii ewentualnego unieważnienia kredytu w przypadku istnienia niedozwolonych postanowień w umowie, do kwestii rozliczeń między stronami po upadku umowy,
jak i odpowiedzieć na pytanie dotyczące wynagrodzenia z tytułu bezumownego korzystania z kapitału przez obie strony sporu. W tym zakresie oba orzeczenia będą się pokrywały. Z punktu widzenia przeciętnego Frankowicza najważniejszym pytaniem jest to oznaczone numerem 4. Od udzielonej odpowiedzi zależeć będzie od jakiej daty należy liczyć termin przedawnienia roszczeń banku o zwrot kapitału oraz czy bankowi należy się wynagrodzenie za korzystanie z kapitału – odsetki – którymi straszyły swoich klientów. Warto zaznaczyć, że możliwe jest przyjęcie kilku terminów początkowych biegu terminu przedawnienia. Może to być moment spełnienia świadczenia, zakwestionowania umowy przez kredytobiorcę, lub też data ogłoszenia wyroku potwierdzającego nieważność umowy. Jeśli jednak TSUE przyjmie, że początek biegu przedawnienia stanowi data wypłaty kredytu, to zdecydowana większość roszczeń banków ulegnie przedawnieniu, gdyż w większości sporów pomiędzy Kredytobiorcami a Bankami kredyt został wypłacony ponad 10 lat temu. Udzielając odpowiedzi na pytanie dotyczące wynagrodzenia za korzystanie z kapitału TSUE będzie musiał wziąć pod uwagę przede wszystkim, ochronny dla konsumenta a penalny dla nieuczciwego Banku, aspekt Dyrektywy UE 93/13 o ochronie praw konsumentów, z której wynika, że sankcje za stosowanie klauzul abuzywnych powinny mieć efekt odstraszający i zniechęcający profesjonalne podmioty do dalszych naruszeń w przyszłości. Korzystne dla banków orzeczenie, z pewnością nie pozwalałoby na realizację tego celu. Mnogość spraw rozstrzyganych na przełomie kwietnia i maja przez TSUE i Sąd Najwyższy sprawia, że możliwym stanie się ujednolicenie stanowiska polskich sądów w duchu prawa unijnego. Warto spostrzec, że jak dotąd TSUE wielokrotnie opowiadał się za takim stosowaniem prawa krajowego, aby w maksymalny sposób chroniło ono konsumenta.

Nie da się nie zauważyć, że atmosfera sporu wokół kredytów frankowych stała się niezwykle gorąca. W spór medialny zaangażowano największe autorytety takie jak Leszek Balcerowicz czy Ewa Łętowska, a szumnie zapowiadana akcja proponowania ugód przez Banki została zamrożona. Strony sporu w nerwowym oczekiwaniu przerzucają się argumentami twierdząc m.in. iż spór toczy się między frankowiczami a bankami, ale nade wszystko – miedzy frankowiczami a resztą społeczeństwa. A im bardziej skrajne byłoby rozstrzygnięcie, tym bardziej naruszałoby ono elementarne zasady prawa i sprawiedliwości, i tym bardziej destrukcyjne byłoby dla gospodarki i – w efekcie – dla społeczeństwa. (L. Balcerowicz)
Druga strona ripostuje że „niemoralne jest odwoływanie się do argumentu o uspołecznieniu straty, gdy do polskich sądów wreszcie dotarła wiedza o wymaganym standardzie UE, a klienci biorący kredyty, nie byli informowani rzetelnie o ryzyku walutowym”, a także przypominają, że ”skoro ktoś działał bezprawnie, musi ponosić tego konsekwencje”, oraz że “banki niczego nie tracą, a ponoszą konsekwencje swoich działań” (E. Łętowska, W. Modzelewski)

Wszystkim naszym Klientom oraz innym kredytobiorcom życzyć trzeba, aby Trybunał przychylił się raczej do drugiej strony sporu – a więc stanął w obronie uzasadnionych interesów Frankowiczów!

r.pr. Dariusz Śmiłek

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s