Nacjonalizacja przemysłu – tryb dochodzenia roszczeń

Zgodnie z art. 7 ustawy z dnia 3 stycznia 1946 r. o przejęciu na własność Państwa podstawowych gałęzi gospodarki narodowej (Dz. U. 1946 r. Nr 3 poz. 17 ze zm.):

  1. Za przedsiębiorstwo przejęte przez Państwo na własność (art. 3) otrzyma jego właściciel od Skarbu Państwa odszkodowanie w terminie jednego roku, licząc od dnia doręczenia mu zawiadomienia w przedmiocie prawomocnego ustalenia wysokości przypadającego odszkodowania.
  2. Odszkodowanie to będzie w zasadzie wypłacane w papierach wartościowych, zaś w wyjątkowych gospodarczo uzasadnionych przypadkach może być wypłacane również w gotówce lub innych wartościach.
  3. Wysokość należnego odszkodowania będą ustalały specjalne komisje. W postępowaniu przed tymi komisjami będą miały prawo uczestniczyć osoby zainteresowane. W razie potrzeby, a w każdym razie na żądanie osób zainteresowanych, komisja powoła odpowiednich biegłych.
  4. Skład komisji, sposób powoływania jej członków, liczbę członków konieczną do ważności uchwał, tryb postępowania komisji oraz odwoływania się od jej orzeczeń określi rozporządzenie Rady Ministrów.
  5. Przy ustalaniu odszkodowania należy uwzględnić:
    1. ogólne obniżenie wartości majątku narodowego,
    2. czystą wartość majątku przedsiębiorstwa w dniu przejęcia go przez Państwo,
    3. obniżenie wartości przedsiębiorstwa na skutek strat wojennych oraz strat, poniesionych w związku z wojną i okupacją przez przedsiębiorstwo w okresie od dnia 1 września 1939 r. do chwili przejęcia przedsiębiorstwa przez Państwo,
    4. wysokość nakładów, dokonanych po dniu 1 września 1939 r.,
    5. szczególne okoliczności wpływające na wartość przedsiębiorstwa (czas trwania koncesji, licencje itp.).
  6. Rozporządzenie Rady Ministrów ustali szczegółowe zasady obliczania odszkodowania, uwzględniania okoliczności wymienionych w ust. 5 oraz sposób wypłacania odszkodowania (ust. 2) i tryb amortyzacji papierów wartościowych.”

Mając na uwadze wyżej przytoczone przepisy można by uznać za najbardziej naturalne dochodzenie odszkodowania na drodze sądowej za brak wydania rozporządzenia wykonawczego w trybie art. 7 ust. 4 i 6 ww. ustawy nacjonalizacyjnej (tzn. odpowiedzialność za zaniechanie legislacyjne). Okazuje się jednak, iż orzecznictwo Sądu Najwyższego neguje ten kierunek, a tym samym reprywatyzacja sądowa za znacjonalizowane przedsiębiorstwa zostaje zamknięta. Zgodnie bowiem z Uchwałą Sądu Najwyższego – Izba Cywilna z dnia 24 listopada 2005 r. III CZP 82/2005 (OSNC 2006/9 poz. 148): Zaniechanie wydania przez Radę Ministrów rozporządzenia przewidzianego w art. 7 ust. 4 i 6 ustawy z dnia 3 stycznia 1946 r. o przejęciu na własność Państwa podstawowych gałęzi gospodarki narodowej (Dz. U. 1946 r. Nr 3 poz. 17 ze zm.) do dnia wejścia w życie ustawy z dnia 17 czerwca 2004 r. o zmianie ustawy – Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. 2004 r. Nr 162 poz. 1692), nie stanowiło podstawy roszczenia właściciela przejętego przedsiębiorstwa, o odszkodowanie z tego tytułu.Sentencja ww. uchwały jednoznacznie wskazuje zatem, że przed 1 września 2004 r. – dniem wejścia w życie art. 417[1] § 4 Kodeksu Cywilnego – nie istniała podstawa odpowiedzialności Skarbu Państwa za zaniechanie legislacyjne. Zastrzeżenia może jednak budzić samo uzasadnienie, które nie jest do końca spójne i konsekwentne (zob. Glosa do orzeczenia: Bosek Leszek OSP 2006/9 str. 497).  

 

Wobec powyższego stwierdzić trzeba, iż obecnie jedyną drogą do dochodzenia roszczeń z powyższego tytułu jest droga administracyjna uzupełniona o drogę sądową (reprywatyzacja administracyjno- sądowa). Polegałaby ona na podjęciu kroków mających na celu wzruszenie decyzji nacjonalizacyjnej (w tym przypadku orzeczenia odpowiedniej Wojewódzkiej Komisji ds. Upaństwowienia Przedsiębiorstw), a następnie w przypadku:

  1. stwierdzenia nieważności – wytoczenie powództwa windykacyjnego o wydanie znacjonalizowanego mienia (tutaj w grę wchodziłyby głównie nieruchomości);
  2. stwierdzenia nieodwracalnych skutków prawnych – wytoczenie powództwa odszkodowawczego na podstawie art. 160 k.p.a. w zw. z art. art. 5 ustawy z dnia 17 czerwca 2004 r. o zmianie ustawy – Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. 2004 r. Nr 162 poz. 1692).

r.pr. Dariusz Śmiłek

Reklamy

Obowiązek zapłaty opłaty rocznej z tytułu użytkowania wieczystego

Jednym z podstawowych uprawnień przysługujących użytkownikowi wieczystemu jest korzystanie z nieruchomości oddanej mu w użytkowanie wieczyste (art. 233 Kodeksu Cywilnego). Z korzystaniem wiąże się posiadanie nieruchomości, które jest niejako naturalną cechą użytkowania wieczystego.

Dodatkowo zgodnie z art. 238 Kodeksu Cywilnego, wieczysty użytkownik przez czas trwania swego prawa uiszcza opłatę roczną, która ma niewątpliwie charakter cywilnoprawny, a sposób jest ustalania i aktualizacji regulują przepisy ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami (Tekst jednolity: Dz. U. 2000 r. Nr 46 poz. 543). Treść tego przepisu pozwala stwierdzić, że opłata roczna z tytułu użytkowania wieczystego stanowi swoisty ekwiwalent pieniężny za możliwość korzystania przez użytkownika wieczystego, z wyłączeniem innych osób, z gruntu skarbowego lub samorządowego, w granicach określonych przez ustawę i zasady współżycia społecznego.

Podobne uwagi należy odnieść także do użytkowania wieczystego, które powstało z mocy prawa na podstawie szczególnego przepisu ustawy.

Za oddanie nieruchomości gruntowej w użytkowanie wieczyste pobiera się pierwszą opłatę i opłaty roczne. Art. 71 ust. 1 ustawy o gospodarce nieruchomościami w zw. z art. 238 Kodeksu Cywilnego wprowadza zatem zasadę odpłatności użytkowania wieczystego De lege lata nie ma wątpliwości co do cywilnoprawnego charakteru opłaty rocznej wynika ona bowiem ze stosunku cywilnoprawnego łączącego właściciela z użytkownikiem wieczystym nawet wówczas, gdy źródłem powstania tego prawa rzeczowego nie jest umowa stron, lecz przepis ustawy. Cywilnoprawny charakter opłaty implikuje z kolei zasadniczą kwestię, iż opłata z tego tytułu należy do kategorii prawno-dogmatycznej „wynagrodzenia” (odpłatności) w rozumieniu cywilnoprawnym, stanowiącego odpowiedni ekwiwalent powiązany z określonymi atrybutami prawa użytkowania wieczystego.. Skoro opłata roczna ma charakter „ekwiwalentnego wynagrodzenia za korzystanie z gruntu” i powiązana jest z zasadą odpłatności użytkowania wieczystego to wynika z tego, iż do uiszczania świadczeń związanych z użytkowaniem wieczystym na rzecz właściciela gruntu zobowiązany jest tylko ten podmiot, który faktycznie korzysta z nieruchomości lub choćby ma taką możliwość, co oznacza ze podmiot ten musi być jednocześnie posiadaczem w zakresie użytkowania wieczystego. W tym miejscu przywołać trzeba wyrok Sądu Najwyższego z dnia 25 listopada 2010 r. (sygn. akt I CSK 692/09) gdzie Sąd stwierdził, iż; „Skoro opłata roczna (niezależnie od sposobu ustalenia jej wysokości) pozostaje odpowiednio skorelowana właśnie z możliwością korzystania przez użytkownika wieczystego z nieruchomości gruntowej (niezależnie jednak od tego, czy podmiot uprawniony wykonuje takie prawo podmiotowe i istotnie z gruntu korzysta, por. np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 17 grudnia 2008 r., I CSK 244/08, niepubl.), a samo użytkowanie wieczyste ze swej istoty pozostaje prawem czasowym (art. 236 k.c), nie sposób wymagać tego, aby użytkownik wieczysty był zobligowany uiszczać na rzecz właściciela gruntu opłatę roczną także za ten okres roku kalendarzowego, w którym nie przysługuje mu już to prawo”.

Mając na uwadze powyższe uwagi można w pewnych sytuacjach przyjąć, iż użytkownik wieczysty, który utracił posiadanie użytkowania wieczystego (np. na skutek zawarcia umowy sprzedaży tego prawa przed jego wpisem do księgi wieczystej nieruchomość wydał) tudzież taki, który nie ma możliwości korzystania z nieruchomości wobec istnienia praw osób trzecich (w powyższym przypadku istnienie ekspektatywy użytkowania wieczystego po zawarcia aktu notarialnego a przed wpisem do księgi wieczystej) nie ma obowiązku uiszczania opłat rocznych. Uzasadnione to jest faktem, iż użytkownik wieczysty w takiej sytuacji nie może realizować swojego podstawowego uprawnienia, czyli korzystać z gruntu oddanego w użytkowanie wieczyste, gdzie właściciela nieruchomości można by nawet w takim przypadku uznać za bezpodstawnie wzbogaconego przynajmniej w sensie ekonomicznym.

r.pr. Dariusz Śmiłek